poniedziałek, 28 czerwca 2010
sobota, 15 maja 2010
Rozstania i powroty
Kiedy przychodzę z pracy, koty już przebierają nogami, żeby się ze mną przywitać. Sisi robi pad na ziemię i turla się jak piesek a Czarek pragnie mi tylko spojrzeć głeboko w oczy tymi swoimi zakochanymi oczętami. Siadam na podłodze i głąszcząc gadam do nich. Po chwili daję im jeść. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kiedy wychodzę wyrzucić śmieci, to jak wchodzę to zabawa zaczyna się od nowa. Sisi się turla, Czarek niemo wyraża swe uczucia. Nie wiem, czy one wiedzą, że ja wiem, że nie było mnie tylko chwilę, ale udają, że nie wiem i czekają... a nuż dostanie im sie druga kolacja!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


